Puka do ich drzwi już od siódmej rano i zawsze ma na sobie chłopską sukmanę i krakowską czapkę.
88-letni BRONISŁAW KUREK niesie swym sąsiadom szczęście, bo zgodnie z ludowym zwyczajem
to mężczyzna, jako pierwszy, powinien przekroczyć próg domu w Wigilie.

Zobacz cały artykuł, który ukazał się w Dzienniku Polskim.